137 - Happy Drops
czwartek, 22 listopada 2012
Zmagania Slubne odslona 1 :)
Duzo uplynelo czasu i wody w pobliskiej Odrze, nim zrobilam pierwsza bizuterie slubna. Pozniej jakos polecialo, kolczyki, drugie, bransoletka i kolczyki do kompletu, kolia z kolczykami... i urwalo sie. Teraz blel-ecru-zloto-srebro znow na tapecie, ale poki co, maly debiucik ecru w polaczeniu z intensywniejszym kolorem, tym razem fioletem ;) Takie kropeki szczescia, jak lzy Panny Mlodej :)
wtorek, 6 listopada 2012
Frida vs Tamara, czyli jak kobieta potafi pomalowac nie tylko twarz ;)
Folkowy surrealizm czy kubistyczny art deco? Dwie artystki tworzace w podobnym okresie, obie o mocnych charakterach i skomplikowanym zyciu. Jedna uwazana za zone swojego meza, druga za malujaca gospodynie domowa...tak podobne a tak bardzo rozne ;) Osobiscie nie przepadam za sztuka naiwna, chociaz musze przyznac, ze wiele prac Fridy robi wrazenie i zatrzymuje spojrzenie, jednoczesnie angazujac mozg do wnikliwej analizy tego co widza oczy :)
Lempicka z drugiej strony, nie dosc, ze nasza rodaczka, arystokratka i w ogole kobieta z klasa (i bez zrosnietych brwi! :P), malarsko odpowiada mi duzo bardziej, stonowane barwy, ta pastelowosc, swiatlo, wszystko jest takie...ciezko mi okreslic... romantyczno-erotyczno-energetyzujace w jej obrazach. Po prostu moge na nie patrzec bez konca, bo maja to cos, co mnie w malarstwie urzeka i przyciaga :) Tak wiec, dla mnie wygrana przez nokaut w pierwszej rundzie, czy tam pierwszym lepszym obrazie - ale jak to bywa o gustach sie nie dyskutuje. Chociaz o "malarskie dziela" w typie czerwona kropka na bialym tle lub bardziej zaangazowane, gdzie dochodzi niebieska kreska albo i dwie (!) sprzedawanych za jakies zyliardy... moge drzec koty godzinami. Bo nie po to Da Vinci, Klimt czy Picasso wyrabiali ciezka praca artystyczne kanony, zeby pozniej pierwszy lepszy nie potrafiacy malowac pacykarz nazywal sie malarzem i dorabial na swojej bezczelnosci i ludzkiej glupocie fortuny. O!
A wszystkie te wynurzenia ( i tak bardzo to a bardzo powierzchowne) spowodowalo kilka metalicznych kolorowych sznurkow, ktore NATYCHMIAST musialam zagospodarowac, tak wiec Frida zostala zainicjowana przez Wyzwanie To Co Kocham, a jak tu u mnie bywa, Tamara dolaczyla, bo dziewczynom zawsze razniej w grupce, a ja lubie braz :D
Lempicka z drugiej strony, nie dosc, ze nasza rodaczka, arystokratka i w ogole kobieta z klasa (i bez zrosnietych brwi! :P), malarsko odpowiada mi duzo bardziej, stonowane barwy, ta pastelowosc, swiatlo, wszystko jest takie...ciezko mi okreslic... romantyczno-erotyczno-energetyzujace w jej obrazach. Po prostu moge na nie patrzec bez konca, bo maja to cos, co mnie w malarstwie urzeka i przyciaga :) Tak wiec, dla mnie wygrana przez nokaut w pierwszej rundzie, czy tam pierwszym lepszym obrazie - ale jak to bywa o gustach sie nie dyskutuje. Chociaz o "malarskie dziela" w typie czerwona kropka na bialym tle lub bardziej zaangazowane, gdzie dochodzi niebieska kreska albo i dwie (!) sprzedawanych za jakies zyliardy... moge drzec koty godzinami. Bo nie po to Da Vinci, Klimt czy Picasso wyrabiali ciezka praca artystyczne kanony, zeby pozniej pierwszy lepszy nie potrafiacy malowac pacykarz nazywal sie malarzem i dorabial na swojej bezczelnosci i ludzkiej glupocie fortuny. O!
A wszystkie te wynurzenia ( i tak bardzo to a bardzo powierzchowne) spowodowalo kilka metalicznych kolorowych sznurkow, ktore NATYCHMIAST musialam zagospodarowac, tak wiec Frida zostala zainicjowana przez Wyzwanie To Co Kocham, a jak tu u mnie bywa, Tamara dolaczyla, bo dziewczynom zawsze razniej w grupce, a ja lubie braz :D
niedziela, 4 listopada 2012
Spoznieni Kochankowie vel Opiekun Snow i Marzen :)
Od razu prostuje, zeby bron Sami Wiecie Kto, nikt nie pomyslal, ze jestem jakas fanka W.Whartona. Nie jestem i wszem i wobec oglaszam, ze uwazam go za wyjatkowego grafomana, ktoremu co prawda daleko jeszcze do Wielkiego Krola Literackiego Badziewia - P. Coelho... ale swoja norme tandety (z pominieciem "Ptaska" oczywiscie) wyrobil z zapasem ;] Tytul nawiazuje po prostu do mojego spoznienia na wyzwanie KK "Bialy&Czarny", zwyczajnie nie wyrobilam sie niestety ;( No coz, tak to w zyciu bywa, a wiśka pokazac i tak mozna ;) A, ze pierwotnie mial miec nazwe zwiazana z wygladem przypominajacym indianskie llapacze snow- nanosze poprawke ;) Btw, wiecie, ze okolo 15% ludzi sni w b&w? A przed kinem i telewizja w kolorze wspolczynnik ten wynosil 75% ;)
134 - Last Lovers
czwartek, 1 listopada 2012
Jesienny nalot wazek ;)
Kolejny wzor sprzed kilku miesiecy, kiedy radosnie odkrylam krecone sznurki i nabylam kilkaset ich metrow w roznych kolorach ;) Dzieki nim powstalo kilka wiekszych bizutkow, jak TOTEM czy WĘŻE, oraz kilka maluszkow, jak ponizsze Serduszka Wazki ;) Oryginal powstal w klasycznych kolorach znanego nam znad rzek i jezior owada, czyli metalicznej kombinacji granatowo-niebiesko-zielonej, ale okazalo sie, ze ciezko raczej o kolor w jakim wazki NIE WYSTEPUJA, co zwazywszy na ilosc znanych nam obecnie gatunkow (okolo 6k!), jakos specjalnie nie dziwi :) W takim razie, dwa dni temu, do starych wazek, dobily calkiem nowe, brazowe ;) Bo brazowe wazki sa rownie sliczne, a w dodatku perfekcyjnie pasuja swoja lekkoscia, polyskiem i delikatnoscia do malutkich uszek wrozek z Nibylandii ;) Zglaszam je wiec do wyzwania Zakreconych Mysli :)
74 - HEART OF DRAGONFLY
środa, 31 października 2012
Marie Antoinette, czyli jak stracic glowe dla kolczykow :D
Wzor nie jest nowy, ma kilka miesiecy, ale nalezy do moich ulubionych, zwlaszcza kolorystyczne polaczenie zlocistych brazow (ktore sa, a przynajmniej chcialabym tak myslec, zblizone do koloru moich wlosow) i niewatpliwy przepych spowodowany nagromadzeniem duzej ilosci blyszczacych drobnych koralikow mnie urzeka ;) Wykonujac go powtornie, mialam okazje kolejny raz przekonac sie, jak z biegiem czasu doskonali sie warsztat. Zarowno same kolczyki jak i ich zdjecia wygladaja wedlug mnie duzo lepiej w nowej odslonie ;) Moze okalajace koraliki wydaja sie mniej okazale, lecz jest to spowodowane lekkim wygieciem 3D kolczykow, ktore powoduje ladny ich przestrzenny wyglad i duzo lepszy z boku ;)
61 - MARIE ANTOINETTE
* Ostatnie zdjecie to pierwowzor modelu :)
P.S. Zastanawiam sie, ile osob wylapie tytulowa gre slow ;) A raczej ile nie.... :P I, zeby bylo jeszcze zabawniej...polecialy wlasnie do Francji :D
niedziela, 28 października 2012
Tak jakos z rozpędu :)
No wlasie, tak spodobala mi sie poprzedna bransa, ze normalnie calkiem zwyczajnie zrobila mi sie kolejna z serii ;) Prawie sama! Tym razem bardziej stonowana kolorystycznie i wspolgrajaca z baza, ale za to mocno blyszczaca - half coated fp przy odrobinie swiatla migaja prawie jak disco kula :D Nazwa nawiazuje do starozytnego pustynnego miasta w srodkowej Syrii :)
czwartek, 25 października 2012
Kolejna garsc popiolow ;)
Jeszcze jedna bransa (oraz maly breloczek do kompletu) na metalowej szerokiej bazie, tym razem dedykowana bardzo szczegolnej i wyjatkowej osobie, ktora poznalam kilka miesiecy temu i szczerze polubilam - Monice z To co Kocham :) A, i zeby wszystko bylo jasne, nazwa nawiazuje do starozytnego Memfis w Egipcie a nie do tego od Presleya w US :) Koncowe zdjecia z wczesniejszymi wzorami z tej serii, 101 - ASHES OF POMPEII i 66 - ASHES OF BABYLON.
poniedziałek, 15 października 2012
Zielone Wschodnie Rubieże...
Moj najnowszy wisiorek z cyklu "Miasta Świata" wpasował się idealnie w WYZWANIE KK - "Ukraina". Wiele osob pierwsze skojarzenia ma z niebiesko-żółtymi barwami flagi i godla, lecz moje to zielen, zloto i delikatne pastele. Tak w mojej pamięci przedstawiaja sie zarówno krajobrazy pól i łąk, gór, ale i wsi, miast i miasteczek. :)
* Moja praca wygrala :) - wyniki
* Moja praca wygrala :) - wyniki
131- KIEV (KIJÓW)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















































